Majowy wypad do Spreewaldu, 18 maja 2019 r.

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
21 maja 2019

Majowy wypad do Spreewaldu, 18 maja 2019 r.

 

Piękna wiosenna pogoda zachęcała do eksplorowania niemieckiej strony pogranicza. Zaledwie 60 km od granicy można podziwiać rezerwat biosfery pod patronatem UNESCO.

Zaprzyjaźnieni Niemcy z Teltow, miasta partnerskiego Żagania, wsparli naszą wycieczkę od strony organizacyjnej. Czekali na nas w Lübbenau, urokliwym miasteczku Dolnych Łużyc.

 

Liczna grupa „piechurza” w składzie 27 członków i miłośników Stowarzyszenia dotarła na miejsce przed godz. 11.00. Zostało jeszcze sporo czasu na podziwianie architektury Łużyczan, wysłuchanie ciekawych opowieści, zwiedzanie Parku Rzeźby oraz lokalnych zabytków, w tym zamku w stylu klasycystycznym wzniesionego przez duńskiego dyplomatę. Graf Rochus zu Lynar wzniósł go po wojnach napoleońskich na początku XIX wieku.

Od godz. 13.00 rozpoczęła się główna atrakcja tj. przejażdżka łodziami po Szprewie. Rozlokowano nas w dwóch, aby zapewnić wygodę. Piękne wiosenne słońce, wielobarwne azalie, irysy, róże i inna bogata roślinność, wodne i latające ptactwo, pasące się owce i krowy rzadkich ras tworzyły niezapomniany koloryt mijanej okolicy.

Zaopatrzeni w łakocie podgryzali sobie, co przywieźli częstując flisaków ciężko pracujących, by przemieszczać łódki odbijając się od dna długimi palami.

Pełni wrażeń z telefonami pękającymi w szwach od napstrykanych zdjęć ruszyliśmy jeszcze do głównej rzecznej przystani na drobne zakupy.

Gorąco polecamy pikle na ostro ( z chrzanem lub pieprzem) albo słodko ( z miodem) za jedyne 4 EUR małe wiaderko.

Wyprawa warta ceny. Bilet na 2 godzinną przejażdżkę to wydatek rzędu 12 EUR. Na miejscu można wypożyczyć rowery i/lub kajaki. Jest sporo parkingów z przystępnymi cenami np. autokar parkuje cały dzień za 12 EUR

Kolejny ciekawy wypad zaliczony. Nie byłby on możliwy, gdyby nie szczególne zaangażowanie naszej koleżanki Wandy W., która nieprzymuszona wzięła na siebie trud logistyki, co nie jest wcale takie łatwe.

Dziękujemy Ci serdecznie Wandziu!